ZAKŁADKA LIVEObejrzyj gale na żywo korzystając z naszej zakładki live!

Wrestler miesiąca – maj 2018

Kilka dni temu za pomocą naszego fanpage’a ogłosiliśmy start nowej serii artykułów. Oto „Wrestler miesiąca”!  W głosowaniu na naszej Grupie Dyskusyjnej została wyłoniona trójka zawodników WWE, którzy swoimi występami w minionym miesiącu zasłużyli Waszym i naszym, redakcyjnym zdaniem, na wyróżnienie. Prezentujemy Top 3 wrestlerów maja 2018r.!

 

3. Shinsuke Nakamura

W chwili rozpoczęcia przeze mnie pisania tego tekstu, na ostatnim miejscu podium plasuje się Shinsuke Nakamura, który zaledwie jednym głosem wyprzedza Tommaso Ciampę. Niespodziewany heel turn na WrestleManii całkowicie zmienił postać Japończyka. Zdania czy jest to zmiana na plus czy na minus mogą być podzielone, jednak raczej każdy zgodzi się, że w nowej roli sprawuje się on co najmniej dobrze. Cotygodniowe Low Blow nie było zbyt kreatywnym pomysłem Creative Teamu, ale na szczęście mamy je już za sobą i Shinsuke zaczął prezentować się tak, jak powinien Strong Style’owy heel. Cała idea „No speak English” w przypadku wrestlera niewyraźnie mówiącego po angielsku jest jak najbardziej trafna i podoba się fanom, a edytowany theme song z dodatkiem japońskiego tekstu nie wywołuje łez tęsknoty za „The Rising Sun”. W maju Nakamura stoczył dwie walki ze Stylesem: remisową na Backlash i zwycięską na SmackDown, dzięki czemu to on wybierał stypulację do najprawdopodobniej kończącej ich feud walki na Money in the Bank. Poza tym moc Kinshasy na własnej głowie odczuli jeszcze Karl Anderson i na sam koniec miesiąca Tye Dillinger. Piąty miesiąc 2018 roku był zatem dla „Artysty” dość dobry. Widać, że coraz lepiej odnajduje się „po ciemnej stronie mocy” i w dużej mierze dzięki niemu długa rywalizacja wokół WWE Championship nabrała kolorów. Można zatem liczyć na jeszcze lepszy czerwiec, w którym zwycięzca Royal Rumble matchu będzie miał kolejną szansę na zostanie głównym mistrzem Niebieskiej Tygodniówki. Jako jego ogromny fan mam wielką nadzieję, że tak właśnie się stanie. Do sześciu razy sztuka.

 

2. The Miz

The Miz przez ostatnie lata jest kojarzony głównie z tytułem Intercontinental Championa, przez co ciężko nawet znaleźć jego zdjęcie bez białego pasa. 8 kwietnia na WrestleManii 34 spotkało go coś bardzo przykrego, gdyż w posiadanie ukochanego mistrzostwa wszedł Seth Rollins. W dodatku Shake-up i przejście na SmackDown Live wraz z przegraną na rzecz Rollinsa na Backlash odebrały Mike’owi na dłuższy czas jakiekolwiek szanse powrotu do chwały jako IC Champion. W tym momencie kariera większości wrestlerów ostro by przyhamowała. Zwykle były mistrz stopniowo spada w hierarchii, kompletując kolejne porażki, zanim szefostwo znajdzie mu porządny program. W przypadku Miza jest zupełnie inaczej. Odnoszę wręcz wrażenie, że utrata pasa wpłynęła na niego pozytywnie! Na SD Mizanin stoczył już 3 pojedynki: znakomity z Jeffem Hardym, który dał mu kwalifikację do ladder matchu o walizkę Money in the Bank, całkiem dobry z Big E’m, którego pokonał po interwencji The Bar oraz Tag Team match z Sheamusem i Cesaro przeciwko The New Day (jedyna porażka). Postać The Miza bez Intercontinental Championship wciąż jest interesująca i odgrywa ważną rolę w swoim brandzie. Rola ta może niebawem jeszcze bardziej wzrosnąć, gdyż wymienia się go jako głównego faworyta do zgarnięcia wspomnianej walizki 18 czerwca w Chicago, podczas gdy w powietrzu cały czas wisi feud z Danielem Bryanem. Jedna z najjaśniejszych gwiazd maja na zasłużonym drugim miejscu.

 

1. Seth Rollins

Miejsce pierwsze z ogromną przewagą zajął aktualny Intercontinental Champion Seth Rollins. Były członek The Shield spisuje się fenomenalnie pod każdym względem i jest zdecydowanie najlepszym ogniwem rosterów RAW, SmackDown, NXT i 205 Live razem wziętych. Maj to dopiero drugi miesiąc jego rozpoczętego na WrestleManii 34 panowania, a już zaliczył więcej obron mistrzowskich niż Brock Lesnar w ponad rok. The Miz, Kevin Owens, Mojo Rawley i Jinder Mahal potwierdzą, że były członek The Shield jest obecnie zabójczo skuteczny i posiada siejące postrach Blackout. W dodatku każdy z title matchów „Monday Night Rollinsa”, czy to na PPV czy na RAW, stał na wysokim poziomie. I to nawet przy przeciętnych ringowych współpracownikach, jak Rawley i Mahal, ponieważ Seth zawsze dawał z siebie 110%. „The Arhitect” jest w życiowej formie i kandyduje do grona najlepszych wrestlerów na świecie. Jeśli już w nim nie jest. WWE powinno poważnie przemyśleć opcję przekazania Mistrzostwa Universal w jego ręce. Mogłoby też zaoferować mu podwyżkę i podpisać kontrakt na kolejne 20 lat. W tej chwili żaden inny mistrz nie dorasta mu do pięt. Sorry AJ…

Ciężko jednoznacznie ocenić, jaki był maj dla federacji Vince’a McMahona. Z jednej strony RAW miało wahania formy i bardzo słabo wypadło Backlash, z drugiej SmackDown Live prezentowało co tydzień bardzo wysoki poziom. Niewielu zawodników wyraźnie wyróżniało się na tle innych, aczkolwiek powyższa trójka swoimi występami podwyższała jakość całego widowiska. Zobaczymy, jaka będzie ich sytuacja za miesiąc. Może na podium staną ci sami mężczyźni, tylko że jeden trzymając WWE Championship, a drugi walizkę MitB?

Dziękujemy każdemu, kto oddał głos w ankiecie i zapraszamy do zabawy za miesiąc!

Użyte znaki towarowe, loga oraz nazwy firm są własnością ich prawnych właścicieli, zostały wykorzystane tylko w celach informacyjnych i nie mogą być kopiowane bez zgody ich właścicieli.
Notice: ob_end_flush(): failed to send buffer of zlib output compression (0) in /home/misae/public_html/wrestlespot.pl/wp-includes/functions.php on line 3730