ZAKŁADKA LIVEObejrzyj gale na żywo korzystając z naszej zakładki live!

Koronawirus wrestlerem?

Żyjemy w dobie koronawirusa, który zaatakował nas niespodziewanie i z zaskoczenia. Coraz więcej ludzi na niego choruje i niestety coraz więcej ludzi z tego powodu umiera. Rządy starają się przeciwdziałać, ale na razie niestety nie wiele mogą zrobić.

Idąc dalej przenosimy się do sportu. Koronawirus tak naprawdę storpedował cały sportowy rok 2020. Mistrzostwa Europy w piłce nożnej i Igrzyska Olimpijskie zostały przełożone na 2021. Formuła 1 zacznie sezon nie wiadomo kiedy (prawdopodobnie będzie to lipiec), ligi piłkarskie zostają zawieszone, a inne sporty zespołowe (przynajmniej w Polsce) kończą swoje sezony i często nie wyłaniają mistrzów, bądź kreują ich na podstawie tabeli, która aktualnie obowiązuje. Czemu jednak o tym piszę? Przecież wszyscy to wiedzą.

Otóż wszystkie te wydarzenia sprowadzają się do jednej rzeczy. Wrestling. Tak moi drodzy. Cała ta sytuacja przypomina mi pojedynek wrestlingowy. O co mi chodzi? Już wyjaśniam. Koronawirus jest tym złym heelem, który za każdym razem w jakiś sposób wybrania się i wygrywa te walki. W roli tych dobrych faceów, którym kibicuje w większości przypadków publiczność (my, zwykli ludzie), zostali postawieni rządzący państwami czy podmiotami sportowymi, jednak za każdym razem oni (jak na razie) ulegają i zostają pokonani przez COVID – 19.

Idźmy dalej. Myślę, że większość z was, moi czytelnicy kojarzy Johna Cenę. Dla tych, co nie będą kojarzyć wyjaśniam. To wrestler, który jest facem (tym dobrym zawodnikiem), ale jest specyficznym facem, ponieważ zawsze jest tak rozpisywany, że przezwycięża tych wszystkich złych. Niestety im dłużej Cena tych wrestlerów przezwycięża, tym coraz większy heat (jest wybuczany) dostaje. Odpowiednik w świecie sportu. Proszę bardzo – polska piłka.

Panowie z Ekstraklasy i PZPN-u starają się cały czas wierzyć i walczyć o to, żeby dokończyć rozgrywki. Ja rozumiem pieniądze i inne zobowiązania, ale może jednak, podobnie jak Cena w ostatnich latach, trzeba odpuścić. Nie mówię, żeby pozwolić rozprzestrzenić się wirusowi, ale może lepiej, żeby epidemia wygasła i ludzie wrócili powoli do normalności. A nie oszukujmy się nie będzie raczej wielu takich, którzy od razu po skończeniu się epidemii pobiegną na stadiony.

Podsumowując koronawirus jest na razie dla nas za silny i nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić. Pozwólmy rządzącym działać i stosujmy się do ich zaleceń. Niestety bolesna prawda jest taka, że większość z nas zostanie zakażona i większość z nas przejdzie go bez problemu, ale są też tacy, którym się nie poszczęści. Żeby ograniczyć współczynnik śmiertelności zostańmy w domu. Nie tylko dla siebie, ale również dla najbliższych.

Notice: ob_end_flush(): failed to send buffer of zlib output compression (0) in /home/misae/public_html/wrestlespot.pl/wp-includes/functions.php on line 4556