WWE Hell in a Cell 2018
ZAKŁADKA LIVEObejrzyj gale na żywo korzystając z naszej zakładki live!

Dlaczego WWE nie wróci szybko do Polski?

– Czy was też interesuje kiedy papa Vince znów wyśle swoich chłopców i kobietki do Polski? Zapraszam do lektury!

Rok w rok przez głowy polskich fanów wrestlingu przewija się w głowie jedna i ta sama myśl – czy w tym roku obwoźny ring papcia Vince’a zawita do kraju nad Wisłą? Niestety trzeci rok z rzędu mamy na tym polu posuchę, zarówno podczas tzw. „WrestleMania Revenge Tour’u”, jak i podczas październikowo-listopadowego slotu. Póki co na horyzoncie widać także pierwsze house show’y 2019 roku i również tu w naszych miastach ani widu, ani słychu. Tak więc być może powiem coś, co dawno powinno być powiedziane lub to, czego obawia się większość, czyli: WWE prędko do Polski nie zawita. Dlaczego? Zacznijmy może od początku…

Jedenasty dzień, jedenastego miesiąca, jedenastego roku nowego millenium (technicznie 12, ale chodzi o tę przepiękną alegorię). Magiczna data, która miała sprowadzić do naszego wspaniałego kraju wielką rozrywkę i taką właśnie otrzymaliśmy. 8 walk współczesnych gladiatorów i gladiatorek w ten chłodny, jesienny dzień podziwiało około 10 500 osób. Była to również pierwsza tego typu impreza, w której miałem przyjemność uczestniczyć. Co więcej, niezaspokojonych widzów na koniec show czekała niespodzianka – na kwiecień przyszłego roku zaplanowano kolejne starcie tytanów na ziemi Gdańsko-Sopockiej! Nic tylko szykować pieniążki, prawda?

Otóż nie, bowiem w kwietniu roku 2012 zwiększona cena biletów oraz prognoza rychłego końca świata nieco ostudziła sprzedaż wejściówek, oscylującą tym razem w okolicy 7 tys. duszyczek zebranych w Ergo Arenie. Mimo obecności takich gwiazd jak John Cena czy CM Punk, na całej arenie było widać już znaczniejsze pustki. Wartość zawodników była porównywalna do poprzedniego roku, a dodatkowego smaczku dodała elokwentna wypowiedź Mike’a Mizanina po polsku. Czyżby więc nie chodziło o wrestlerów albo o brand? Wtedy dogorywał jeszcze przedostatni brandsplit. Diabeł zatem musi tkwić w szczegółach i pierwsza myśl jaka wpadła do głowy zarówno oficjelom jak i fanom, to zmiana lokalizacji.

Użyte znaki towarowe, loga oraz nazwy firm są własnością ich prawnych właścicieli, zostały wykorzystane tylko w celach informacyjnych i nie mogą być kopiowane bez zgody ich właścicieli.
Notice: ob_end_flush(): failed to send buffer of zlib output compression (0) in /home/misae/public_html/wrestlespot.pl/wp-includes/functions.php on line 3743